Za oknem sypie śnieg, więc postanowiłam przyturlać się do komputera i popełnić kolejny wpis z serii 'Back to basics'.
Naszą podróż zakończyliśmy na latach 40-stych.
Teraz przenosimy się do lat 50-tych. Tak, wiem, że 'Greese' zostało nakręcone pod koniec lat 70-tych, ale kiedy myślę o klasycznym looku lat 50-tych przed oczami staje mi Sandy i Rizzo, właśnie z 'Greese'.
Innymi słowy spódnice były albo szerokie i pełne, albo ołówkowe i dopasowane. Osobiście chętnie noszę oba fasony.
Są to fasony bardzo łatwe do znalezienia nawet w siecówkach takich jak H&M, Reserved, Stradivarius czy Zara.
Ja swoją idealną znalazłam w Stradi za 29zł :)
Obecnie bardzo łatwo znaleźć ołówkowe spódnice w dowolnym kolorze, trudniej w centrach handlowych nabyć roskoloszowaną spódnicę lub sukienkę. Jednak na pomoc przychodzą sklepy z używaną odzieżą, allegro, oraz wszelkie sklepy z odzieżą vintage.
Warto mieć szeroką spódnicę ponieważ maskuje ona mankamenty figury i jest bardzo elegancka.
Miłego wieczoru
Cytrynowa B.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz